Jaromarsburg

Kap Arkona to jedno z najbardziej magnetycznych miejsc na Rugii - surowy cypel na północno-wschodnim krańcu wyspy, gdzie białe kredowe klify opadają stromo ku Bałtykowi, a wiatr niesie ze sobą echo słowiańskiej przeszłości. To właśnie tutaj, ponad tysiąc lat temu, wznosiła się Jaromarsburg - potężna twierdza kultowa Ranów, ostatni bastion pogaństwa na Morzu Bałtyckim.
Historia i znaczenie
Jaromarsburg służyła jako święte miejsce kultu słowiańskiego plemienia Ranów od IX do XII wieku. Była poświęcona Świętowitorowi - najpotężniejszemu bóstwu w słowiańskim panteonie. Saksończyk Saxo Grammaticus opisał posąg boga jako gigantyczną drewnianą figurę o czterech twarzach, co dobrze oddaje rangę tego miejsca w ówczesnym świecie.
W 1136 roku twierdzę zdobył duński król Eryk II Emune, a Słowian próbowano przymusowo ochrzcić. Jednak gdy duńska flota odpłynęła, mieszkańcy bez wahania powrócili do dawnej wiary i odzyskali fortecę. Ostateczna rozprawa nastąpiła w roku 1168, kiedy Waldemar Wielki, wspierany przez biskupa Absalona i jego brata Esberna Snare, zdobył twierdzę i zniszczył słynny posąg Świętowita. Rugia stała się lennem duńskiej korony, a na wyspie zaczęto wznosić kościoły podporządkowane diecezji w Roskilde. Nazwa Jaromarsburg pochodzi od słowiańskiego księcia Jaromara I, który po podboju wyspy w 1168 roku stał się wasalem króla Waldemara I.
Co można dziś zobaczyć
Czas i morze nie obszły się z twierdzą łaskawie. Przez ostatnie stulecia kolejne fragmenty klifowego wybrzeża przy Kap Arkona obsuwały się do Bałtyku, pochłaniając resztki dawnej budowli. Szacuje się, że klif cofa się o 10 do 20 metrów na wiek, a obszar wewnątrz zachowanego wału ziemnego stanowi dziś prawdopodobnie zaledwie jedną trzecią pierwotnej powierzchni twierdzy.
Tym, co pozostało i co do dziś robi wrażenie, jest właśnie ten wał - okrągły ziemny pierścień od strony lądu, który w swoim czasie chronił świątynię przed najazdami od zachodu. Klify po dwóch pozostałych stronach pełniły funkcję naturalnej obrony. Stojąc na wale, można poczuć, jak strategicznie i dramatycznie wybrane było to miejsce.
Od kilku lat prowadzone są tu pilne wykopaliska archeologiczne, których wyniki zaskoczyły naukowców. Przez długi czas sądzono, że lokalizacja świątyni Świętowita bezpowrotnie runęła w morze. Tymczasem badacze odnaleźli jej ślady - prostokątny obszar całkowicie pozbawiony przedmiotów codziennego użytku, za to otoczony znaleziskami, które mogły być wotami lub ofiarami, między innymi fragmentami rozbitej broni.
Praktyczne informacje i dojazd
Kap Arkona leży na półwyspie Wittow, w północnej części Rugii. Do samego przylądka prowadzi przyjemna trasa piesza lub rowerowa ze wsi Putgarten - samochody parkuje się przy wjeździe, a resztę drogi pokonuje się na piechotę lub małym pociągiem. Warto połączyć wizytę w Jaromarsburg z innymi atrakcjami cypla: latarniami morskimi z XIX i XX wieku oraz wieżą telegrafu Schinkla.
Tuż przy klifach zachowały się też słynne Königstreppe - Schody Królewskie - liczące 230 stopni prowadzących w górę 42-metrowego klifu, których nazwa upamiętnia wizytę króla Fryderyka Wilhelma III.
W okolicy
Kap Arkona warto połączyć z wyprawą do pobliskiej Vitt - maleńkiej rybackiej wioski z charakterystyczną kaplicą, która wygląda jakby czas się tu zatrzymał. Cały półwysep Wittow zachwyca rozległymi widokami na otwarte morze, polami pełnymi dzikich kwiatów i spokojną, surową atmosferą, jakiej trudno szukać w bardziej turystycznych częściach wyspy.
Jaromarsburg to nie tylko archeologiczna ciekawostka - to miejsce, w którym historia słowiańskiej Rugii staje się niemal namacalna, a szum Bałtyku brzmi jak echo minionego świata.
Na mapie
Zaplanuj trasęBilety i wycieczki
Zarezerwuj z wyprzedzeniem najlepsze atrakcje, wycieczki i bilety.